sobota, 14 czerwca 2014

Jak można nie lubić motoryzacji!? Niedoceniać technologii!?





Pytanie troszkę spłycone, bo w pełnej formie powinno mniej więcej zabrzmieć:

Dlaczego na części ludzi nie robi wrażenia współczesna technologia?

 Lubię technikę, ogólnie. Od zawsze interesowałem się koleją, kieeeedyś dawno temu troszeczkę liznąłem elektroniki, potem przyszedł czas komputerów i IT.

Lubię to wszystko bo fascynuje mnie dorobek technologiczny ludzkości. Jestem ciekaw co myśli przeciętny Kowalski kiedy wspomni się o np. 2litrowym silniku z szesnastoma zaworami? Co pierwsze przychodzi w związku z tym na myśl? U mnie jest to ilość parametrów, cech, detali i innych rzeczy których jestem ciekaw czy w nim zastosowano.

czwartek, 12 czerwca 2014

Dużo, za dużo na raz, ale będzie wypoczynek!

Jest 6 rano a ja zamiast smacznie spać wstałem i się krzątam. Więc zamiast marnować czas wreszcie coś napiszę.

Dzieje się wiele. Bardzo wiele! Widać to po mojej stronie, po innych stronach (czyli nic nie widać).

Pierwszym oczywistym powodem jest pogoda. Upał sprzyja temu żeby nie siedzieć w domu i marnować go przed monitorem. Jeziora, baseny, plaże i ogólna rekreacja powoduje że w sieci robi się swobodnie niczym w Nowy Rok na drogach. Mi osobiście po całym dniu „intensywnego wszystkiego” zabiera resztki sił do życia. Więc najczęściej kończy się na wieczornej sesji w Diablo lub God of War

Drugi to klasyczny problem z pracą, czyli zapierdol! I gdyby nie to że zaczynam coraz bardziej dystansować się od tego (i kiedy tylko wybija dzwonek wychodzę i zapominam) mógłbym siedzieć przed tym monitorem tak długo aż bym wrósł w ten fotel do końca, i dalej nie wszystko było by załatwione!

Odbudowa to mój ulubiony „problem”. Ostatnio nabyłem w doskonałym stanie całą tylna klapę, wraz z tylną szyba, kloszami i siłownikami które są w stanie utrzymać tylną szybę w powietrzu! :D Mam również już maskę i część listew. Po wizycie u lakiernika wiem co da się z mojego dziada uratować. I pewnie za tydzień miał bym komplet gratów a auto poszłoby w odstawkę gdyby nie numer cztery…

piątek, 6 czerwca 2014

Masakra czasowa i wyprawa autobusem!


Ostatnio dzieje się niesamowicie wiele. Szkoda że wszystko to dzieje się w pracy a nie w temacie mojego Buczka. Nie będę już zatruwać tak jak kiedyś na temat tego ile to godzin przy jakże złej pracy spędzam. Jest zapierdziel! Mam nadzieję że się to opłaci. Tymczasowo niestety nie mam chwili i siły wrzucać większej ilości notek, a naprawdę mam o czym pisać!

Zacznę jednak od tego że  w moim biurze jest niemałe przemeblowanie i teraz siedzę na samym środku pokoju, wśród nastu ludzi. Niby nic, mają być parawany takie nad monitor żeby zachować jakąś dyskrecję. No właśnie… mają być. Na razie nie ma a wszystko co robię widzi spokojnie z 5 osób za mną. Ale na szczęście jest taki zajob że nie mam nawet czasu przeczytać co się dzieje na fejsie, innych stronkach czy demotach a jak wchodzę do domu to albo pracuje dalej albo umieram. W tej chwili piszę bardzo ważnego i treściwego maila w Wordzie do klienta :P

Ale z rzeczy które ostatnio się przydarzyły i które chce spisać na świeżo, najciekawszym była…
Wyprawa autobusem!