czwartek, 16 października 2014

Wolność. To tak pięknie brzmi.

Unia i jej ideały!
Wolność i demokracja to słowa, które padają po stokroć przy każdej wypowiedzi wszystkich europosłów, deputowanych i innych zatrudnionych tam ludzi.

Taka wolna, taka fajna.

Ale czy jest tak pięknie? Zaczynając wylew niezadowolenia na temat naszych (jak bardzo o nas dbających rządzących) pozwolę sobie pominąć pierdoły typu brak możliwości używania zwykłej żarówki, termometru rtęciowego, obawy o bycie nietolerancyjnym za złe spojrzenie w stronę wyznawcy islamu, czy problemy cyfrowego świata (jak na szczęście nieudane ACTA, i TTIP, które omawiane jest w jeszcze większej tajemnicy). Temat będzie dotyczył tego, co wszyscy lubimy. Czyli motoryzacji.

Normalnej motoryzacji!

poniedziałek, 13 października 2014

Burza: Gaz do zapalniczek, Diesel do traktorów czy benzyna dla snobów?

No właśnie. Na FuckBooku znalazłem stronę gdzie nabijają się z fur w których zamontowano gaz. Ale nie chodzi o byle jakie fury tylko te na wypasie. Więc mamy nawet fotkę Ferrari z butlą i tzw. korkiem wstydu, różne wypaśne SUVy, limuzyny i inne klimaty z mnóstwem zer w cenie.

Pod każdym zdjęciem oczywiście toczy się wielka wojna w komentarzach gdzie czasem mniej, czasem bardziej sensownie ludzie starają się przekonać do swojej racji. Forma komentarzy też jest z całego zakresu. Od słów opanowanych i w pełni grzecznych, po rzucanie mięsem i wyzywaniem innych jak mogą myśleć inaczej niż autor takiego postu.

piątek, 3 października 2014

Motoryzacyjne marzenia.

Każdy ma swoje! Nawet Krystyna z gazowni gdyby mogła, zamieniła by swojego starego Accenta na np. nowe i30. A najskromniejszy człowiek świata po wygranej w Totku założyłby sobie wspomaganie do Matiza.

Moje jednak są trochę inne. Po ostatnich wakacjach bardzo spodobała mi się opcja turystyki objazdowej. Mam nadzieję że na starość nie będę grzybem a'la Niemiec (straszna wizja!). Ale najogólniej, tak mniej więcej wyglądało by moje życie przez pewien czas, po tym gdybym nagle, nie wiadomo skąd, dostał 10 milionów. Jest to takie trochę gdybanie, ale bardzo się zdziwiłem kiedy spytałem znajomych co by w takiej sytuacji zrobili.

Może to tylko moja fantazja. Ale wielu nie miało jakiegoś głębszego marzenia, planu na to co zrobić. Raczej były to rzeczy bez rozmachu, albo przyziemne typu własna firma. A każdy powinien nie ograniczać się w jakimś wolnym fantazjowaniu, dla przykładu "Co by było gdybyś miał 10 milionów?".