środa, 11 grudnia 2013

Ekoterroryzm, FED, NSA i inne "teorie spiskowe".

http://radtrap.files.wordpress.com/2011/12/global-warming-hoax.jpg?w=555&h=261&crop=1
Początkowo chciałem spisać swoje przemyślenia o ekoterroryzmie czyli godzinie dla ziemi, zakazie używania klasycznych żarówek i całej reszcie głupich przepisów jakie za nim idą. Jednak doszedłem do wniosku że takich bzdur w rzeczywistości jest znacznie więcej i warto przy jednej okazji to wszystko do kupy podsumować i wyżalić się na ten temat.


Generalnie uważam siebie za człowieka zdroworozsądkowego. Nie jestem geniuszem, obdarzonym super umiejętnościami manualnymi czy umysłowymi, jednak nie oznacza to że jestem prostą amebą. Wydaje mi się że potrafię zlepić kilka rzeczy do kupy ze wszystkich źródeł którymi informacje w różnoraki sposób do mnie docierają. Wieloma rzeczami się interesuje, dużo czytam, śledzę losy kilku zdarzeń (dłużej niż "opinia publiczna" w TV) i nie mam zaufania do władzy (wszelakiej). Może to próżność ale czyż każdy nie ma jej odrobiny w sobie?

Chodzi mi konkretnie o ten tytułowy ekoterroryzm i resztę ściem, oraz rzekę pieniędzy jaka za tym wszystkim płynie.

Od początku.
Nie każdy jest do tego przekonany, jednak wiele osób namiętnie wierzy że to dwutlenek węgla jest odpowiedzialny za zło świata (carbophobia, WTF!?) i należy z nim walczyć za wszelką cenę! Człowiek z całym swoim przemysłem dostarcza atmosferze tylko parę procent więcej dwutlenku węgla. Mimo że jego naturalna fluktuacja jest znacznie większa, to od teraz jest to złe! Tak kiedyś komuś pasowało, zwęszyli w tym interes i teraz jest on be! Nie będę tego tłumaczył bo nie o to mi chodzi.
Zapraszam do obejrzenia. Jakość nie powala ale napisy są czytelne a sens przekazany:
 
Moim zdaniem wszystko się trzyma kupy. Strasznie! Eko normy w samochodach? Na początku faktycznie przynosiło to wzrost i poprawę technologi. Wtrysk zamiast gaźnika, silniki wielozaworowe, sterowanie elektroniczne. Teraz skutecznie chroni rynek europejski przed tanią konkurencją. Cła są nieetyczne, niepoprawne, itp. A tak można gadać euro papkę że to dla bezpieczeństwa. Innym czynnikiem jest konieczność szybszej zmiany auta żeby mniej płacić za mniejszą emisję np w centrum Berlina czy Londynu. To np dzięki lobby Automotiv mamy tyle akcji dopłaty za zezłomowanie aut. Normalna rzeź gdzie ofiarami są zdrowe, w pełni funkcjonalne i bezpieczne samochody 10 letnie. Ale pranie mózgu trwa dalej i "3 latek" to będzie chłam w oczach pospolitego człowieka prawdopodobnie już w następnym pokoleniu. Teraz dzieci wytykają palcami moją dwudziestoletnią maszynę z słowami "fajne" na ustach.
Kolejnym dotykającym nas skutkiem tego, jest downsizing, który na papierze wygląda pięknie. Małe, lekkie silniczki, wydajne, mało palące, ekologiczne i ekonomiczne. A jak wygląda rzeczywistość? Mniej więcej tak jak opisał to Złomnik. Unia nawet ładnie zmieniła przepisy żeby można było jeszcze łatwiej wciskać kit w kartach katalogowych. No i żywotność. Jestem w stanie założyć się o mój mały palec że wszystkie te wynalazki z EcoBoostem i TSI na czele będą sypać się, kończyć na potęgę przed dojechaniem do 200 tyś km(licząc średni przebieg z populacji). A przecież moja ponad dwudziestoletnia, dwustu-konna maszyna ma już 270 000 km i nie widać, dlaczego nie miała by zrobić drugich tyle z palcem w pupie. I wcale nie jest to beczka tylko kawał sportowego żelaza. Oczywiście takie turbo kosiarki nie zawsze są ekonomiczne, tak jak to jest pięknie opisane. Ale to już można poczytać nawet w motostat.pl gdzie jest statystyka spalania.

Inna bzdura to zakaz używania żarówek klasycznych. Tutaj mniej się interesowałem, ale ostatecznie urzędnicy wciskają kit że są one bardzo ekologiczne bo używają mało energii (przy ciągłym świeceniu) i da się je bezpiecznie wyprodukować i zutylizować. Tyle w teorii. W praktyce odpalane są często (szybsze zużycie i duży pobór przy "rozruchu"), a utylizacja polega na wyrzuceniu do zwykłego śmietnika. No a droższy koszt zakupu i kredytu za taka inwestycję w nową żaróweczkę, bierzemy na siebie my, konsumenci.

Kolejną rzeczą którą mnie boli są elity bankowe i to jak sobie starają ułożyć świat. Tutaj bardzo fajnie opowiada o tym kilka filmów z serii Zeitgeist. Polecam jako konieczność część pierwszą, druga jako dodatek, trzecia dla wytrwałych. Proszę nie zrażać się początkiem o religii bo jest on wstępem do opisu świata w jakim łaskawie nami dziś się rządzi. I mimo, że atak na WTC jest dla wielu bardzo kontrowersyjny, to jednak cała reszta jest jak najbardziej logiczna i składna. Bo to wszystko jest na papierach! Ustawach! USA pożycza pieniądze od prywatnej instytucji, z procentem. Tyle że FED jako jedyny może wyprodukować pieniądze na spłatę tego zadłużenia. I tak się wszystko kręci.
Pieknie pokazuje to jeden z ostatnich dokumentów na ten temat:
Czyli jak zrobić żeby kryzys z lat 30, dziś był dużo cięższy do wytłumaczenia, można było na nim zarobić jeszcze więcej, a w między czasie nie być posądzanym o preparowanie takich załamań.

Jeszcze inny temat-konflikt. GMO! Film pod tym adresem również wymaga przebrnięcia i skupienia się. Jednak obrazuje z jak wielu stron ludzie są atakowani, brani za szara masę którą trzeba uzależnić od siebie i skontrolować. Bo teraz światu nie zależy na jego dobru. Zależy na zysku! A zysk to obrót, ciągła sprzedaż, ciągła produkcja. To wymaga klientów, krótkoterminowych rozwiązań i przywiązania (SIŁĄ) klienta do siebie. I oczywiście w takich dokumentach i filmach zdarzają się rzeczy przesadzone które przeginają w drugą stronę. Jednak mimo całość ma sens i wartość.

Jeśli o kontroli już mowa, nie mogło zabraknąć NSA czyli Amerykańskiej Agencji Wywiadowczej i jej kilku patentów. Polecam kilka ciekawych artykułów z Niebiezpiecznik.pl: raz, dwa, trzy i reszta z głównej (link z prawej strony). To nawet nie są teorie spiskowe tylko oficjalne dokumenty, wyroki sądowe, komentarze i działania ze strony rządu. Chcą wiedzieć wszystko i mieć bata na wszystkich.

Idąc dalej tropem wkurwienia i złości zaglądamy na nasze podwórko.
Nasz piękny kraj i różnej maści bydlaki które nim rządziły przez lata zawalali wszystko jak leci. Od jakiegoś czasu nie jestem już absolutnie z nikim w żaden sposób związany (raczej nie chodzi o przynależność tylko wspieranie głosem w wyborach). Zagłosuję na każdą nową formację byle starych dziadów oderwać od koryta. Kiedy przyjrzy się tym wszystkim filmom, dokumentom, informacjom jakie są dostępne, samemu również trochę pomyśli, można dostrzec analogie, człowieka ogarnia smutek. Polski rząd sprzedał za bezcen prawa do wydobywania gazu łupkowego Amerykańskim firmom, bo "potencjalnie" nic tam nie było. Potem okazało się że najlepsze złoża już nie są nasze tylko Chevrona. I teraz my Polacy będziemy mieć rozjebane podwórko, żeby Ameryka mogła nasz gaz sprzedać nam, z zyskiem dla nich.

Dodatkowo wkurwia mnie jak za naszymi plecami przepuszcza się kolejne ustawy ograniczające swobodę, wyprzedające ostatnie firmy które są cokolwiek warte, czy zabierające nam ostatnią szanse na jakąkolwiek emeryturę. Wszystko to w akompaniamencie pedalskiej tęczy, Smoleńska i mamy Madzi w TV, bez żadnych istotnych wiadomości. Na koniec reklama Chevronu, jak to im zależy.

Oczywiście wiele rzeczy idzie jawnie i wprost przed naszymi oczami. Sądy mają w dupie ustawy. Ustawodawcy mają w dupie poprzednie dokumenty i prawa. Wolna amerykanka. Zaczynając od awantury o fotoradary i ich legalizacji, kończąć na Sądach które mimo tych nieprawidłowości podtrzymują wyroki i mandaty.

Wszystko jest ładnie podpięte pod teorie spiskowe. "Przecież to jest śmieszne, niedorzeczne". Starają się obrócić wszystko w ironiczny żart, robiąc po prostu swoje.

Wystarczy na dziś. Mam zamiar się dziś upić z kolega z okazji urodzin, i nie chcę skończyć na smęceniu o tym. Od tego mam ten blog, żeby to zostało tutaj. Może ktoś się wczyta i dostrzeże kilka analogii? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz